Niko i Kamyk – psy do adopcji

Niko i Kamyk trafili do schroniska, jako dzikie szczenięta. Kiedy inne szczeniaki kolejno trafiały do domów, im w prezencie od odwiedzających przypadały jedynie litujące spojrzenia. Przecież szczeniak, oprócz tego ze mały, powinien być słodki i rozczulający swoją nieporadnością. Oni tacy nie byli. I tak mijały dni, tygodnie, miesiące…podczas których mieli wystarczająco kontaktów z innymi czworonogami, jednak zabrakło, pomimo naszych starań, obecności człowieka. Teraz to już młodzi kawalerzy i tylko dla ich dobra „żarty się skończyły”. Mieszkanie w budynku zamieniliśmy na pobyt w boksie, a swobodę na przymusowe spacery- i to wszystko dla ich dobra. Niko – biszkoptowy przystojniak, zdecydowanie jest tym odważniejszym. Przy pierwszym kontakcie zachowuje się jak prawdziwy histeryk, a delikatne dotkniecie dłonią jest jak poparzenie. całe szczęście trwa to tylko chwile i później już wystarczy przy nim przykucnąć by z pełna świadomością podszedł się przytulić. Kamykowi też nie odpuszczamy  Przy odrobinie cierpliwości z naszej strony dzielnie kroczy na spacerze i powoli zapomina się w tej swojej „dzikości” próbując nawiązać bliższy kontakt. Nie szukamy w nich winy, za to jacy są. Winę ponoszą ludzie, a my musimy pokazać im, że świat na który przyszli jest bardziej przyjazny niż straszny, a pewnego dnia przyjdzie do nich ktoś cierpliwy o ciepłym sercu, kto znajdzie koło siebie dla nich miejsce. Bo przecież każda bajka ma swoje szczęśliwe zakończenie.

Kamyk i Niko mają około roku. Są wykastrowani, zachipowani, zaszczepieni, odpchleni i odrobaczeni.