Donald

Historia Donalda zaczyna się jak wielu psiaków odłowionych gdzieś z daleka 🙁 Przyjechał wycofany, ukrył się w budzie i unikał dotyku człowieka. W jego oczach widać było chęć przytulenia, potrzebę miłości i dotyku ręki, ale strach był tak wielki że udawało się tylko pomiziać nosek, który zaraz znikał w budzie. Wolontariuszka Marzena oczywiście nie odpuściła i to ona sprawiła że Donald zaczął wychodzić na spacery 🙂 Póki co – potrzebuje kilku minut na zawarcie znajomości w swoim tempie, ale łapie kontakt i już w chwilę później zachowuje się całkiem normalnie. Ma jeszcze swoje lęki, a to przed gwałtownym ruchem, dziwnym dźwiękiem…ale w przypadku Donalda to już niewielkie rzeczy do korekcji 😉 Nie jest psem który bez problemu pokazuje swoje uczucia, ale jesteśmy pewni że w swoim domu przy właścicielu nauczy się jak okazywać miłość i cieszyć się bez granic 🙂 Dlatego nasz staruszek PILNIE potrzebuje domu 🙂 Jak na 10 lat Donald jest w bardzo dobrej kondycji 🙂

Donald jest odrobaczony, odpchlony, zaszczepiony, wykastrowany i zachipowany.